niedziela, 28 lipca 2013

Ten

Proszę o przeczytanie notki pod rozdziałem.
____________________________________

-Dajcie spokój i usiądźcie.-sprostował Sam spoglądają na Harrego z niezadowoleniem.
-Jo, usiądź koło Sama a ja tymczasem pójdę po coś do picia.-rozkazał Harry i zniknął w tłumie. Rozejrzałam się po chłopakach i zauważyłam, że sam siedzi koło Olivera a znów koło niego siedział Max który poklepywał miejsce obok dając mi tym znać abym usiadła koło niego, oczywiście nie zastanawiając się długo skierowałam się do rudzielca wymrukując ciche powitanie w stylu hej.
-Siema mała.- odezwał się głos zaraz obok mnie. Obróciłam lekko głowę żeby spojrzeć kto tam zasiadł, był to James. Niestety.
-Cześć duży. -przywitałam się obojętnie odwracając się w przeciwną stronę. Nie zrozumcie mnie źle ale nie darzyłam tego człowieka zbyt dużą sympatią i to dało się nawet odczuć na pierwszy rzut oka.
-Tak, trzeba przyznać jest duży, nawet bardzo duży.-zaśmiał się szyderczo wtrącając swoje zbędne uwagi.
-Yo Jo! Już wytrzeźwiałaś? -krzyknął Oliver dostrzegając mnie.
-Tak myślę.- zaśmiałam się idiotycznie. No cóż chyba wytrzeźwiałam. Było mi trochę wstyd bo nie pamiętam za wiele z naszego spotkania. Nawaliłam się pierwszy raz w życiu do tego nic z tego nie pamiętam. To do mnie kompletnie nie podobne no ale cóż nie da się cofnąć czasu.
-Nie martw się nie mówiłaś chyba nic co mogłoby cię krępować przy naszym towarzystwie.- zaśmiał się cicho Max widząc niepewność na mojej twarzy.
-Chyba? -pisnęłam co było jakieś nietypowe ponieważ wszyscy obrócili się w naszą stronę unosząc brwi z niesmakiem ale kiedy tylko ucichłam to publiczność wróciła do swoich dalszych konwersacji którymi była zajęta przed moim wrzaskiem. Nie lubię zwracać na siebie niepotrzebnej uwagi a ta zdecydowanie nie była mi potrzebna. Zauważyłam, że Max się ze mnie podśmiewa a Oliver wraz z Samem ciągle szepczą między sobą. To było zdecydowanie nie fajne kiedy wszyscy o czymś rozmawiali co dotyczyło mnie a ja nie miałam zielonego pojęcia o czym dyskutują, nienawidziłam tego stanu więc dobrze, że zdarzał się rzadko.
-Ej co jest?- zapytałam oburzona z oskarżycielskim wzrokiem.
-Chcesz wiedzieć co mówiłaś? -zaśmiał się Oliver z pytającym wzrokiem. Zauważyłam, że twarz Maxa od razu spochmurniała. Boże, może powiedziałam coś nie miłego? Może nazwałam go brzydko lub ...
-Powiedziałaś, że Styles jest najseksowniejszym człowiekiem jaki istnieje na tym pieprzonym świecie i że jego wersja Bad boya straszliwie cię pociąga.- Wypalił Sam a w naszym towarzystwie zapadła krępująca cisza. Ugh to było okropne. Naprawdę tak powiedziałam? Przecież to jedna wielka bzdura. Dramat po prostu dramat, do tego wszystkie oczy były zwrócone na mnie oczekując pewnie jakiejś reakcji. A ja jak zawsze nie miałam pojęcia co powiedzieć. To prawda mogłam z ręką na sercu przysiąść, że uwielbiam gadać i robię to ciągle ale nawijam tylko wtedy kiedy mam ochotę i sytuacja jest odpowiednia. No i to także zależy od osoby z którą rozmawiam. A tu nie dość, że ta sprawa była skomplikowana to ani Max ani Sam, Oliver a przede wszystkim James nie byli osobami z którymi mogłam otwarcie rozmawiać. A najbardziej gryzło mnie to, że powiedziałam w taki sposób o Harrym. To wszystko było dla mnie niewygodne tym bardziej, że kiedy tylko robiło mi się głupio, moja twarz po chwili zaczynała przypominać buraka. I jak się z tego wszystkiego wyplątać? No cóż trzeba jakoś próbować.
-Uhm, mówię bzdety kiedy jestem pod wpływem alkoholu.- skłamałam rumieniąc się zapewne niemiłosiernie, mogłam się założyć że wyglądałam jeszcze gorzej niż burak. Przecież nie piłam alkoholu, a przynajmniej nigdy nie piłam tak aby być w takim stanie jak w mieszkaniu Harrego.
-Mówiłaś, że nie pijesz alkoholu.-Wtrącił się James. Moja czerwona lampka od razu zaświeciła się w głowie. Najwidoczniej miał dar czytania mi w myślach. Super po prostu super, tymi słowami sprawił, iż jeszcze bardziej go nienawidziłam. Grał mi na nerwach jak jeszcze nikt inny.
-Mówiłem kurwa żebyś usiadła obok Sama.- Między innymi glos Harrego uratował mi życie ale wkurzyłam się kiedy usłyszałam jego ton. Sorry, mogłam to znosić jakiś czas ale nie całą wieczność. Poważnie będzie mnie ciągle traktował jak śmiecia? Bo jeśli tak, to długo to nie potrwa. Przynajmniej z mojej strony.
-Nie jestem twoją marionetką ani też dzieckiem więc przestań mną w końcu dyrygować.- zbulwersowałam się wstając z miejsca i idąc w tłum tańczących ludzi. Nie myślałam długo nad tym co robię, po prostu robiłam ale w tej kwestii to było chyba dobre posunięcie.
-Stój.-usłyszałam głos Harrego ale kiedy spojrzałam za siebie na moje szczęście nie zauważyłam nikogo znajomego, nikogo kto mógłby być nim. Miałam go już serdecznie dość więc postanowiłam, że teraz będę inna. Już nie będę siedzieć cicho kiedy on mi tak rozkaże. Już nie będę tą samą Joelą Poolow. Już nie będzie tak samo. Tamta Jo to przeszłość, chyba…
-Przepraszam, gdzie jest toaleta?- zapytałam gościa przy barze.
-Zaraz obok wyjścia po prawej stronie.- uśmiechnął się do mnie sprawiając, że od razu się zmyłam z jego zasięgu pola widzenia. Tutaj ludzie byli dziwni, inni. Bardziej niebezpieczni i napaleni i to było w tym wszystkim bardzo przerażające.
Gdy tylko znalazłam się w toalecie stanęłam przed lustrem próbując trochę ochłonąć. Ściągnęłam z lewej ręki gumkę do włosów i związałam je w luźnego koka.
-Uf, tak o wiele lepiej.- powiedziałam do siebie z ulgą. Dobrze, że zawsze miałam przy sobie zapasowe gumki. Wiem, zabrzmiało to bardzo podejrzanie i głupio ale inaczej chyba nie mogło.
Oglądnęłam się ostatni raz w lusterku po czym wyszłam z łazienki rozglądając się po zatłoczonym klubie.
-Witam ślicznotko.- Kogoś ręce owinęły się wokół mojej tali i ten głos? Nie miałam pojęcia kto to był. zaczęłam panikować ale w końcu obróciłam w jego stronę twarz. Jego ręce powędrowały do kieszeń czarnych spodni. Miał rozwalone włosy na wszystkie strony, ciemny blondyn. Oczy były niemal czarne, a uśmiech jakiś podejrzany. To brzmi tandetnie, ale od kiedy Harry pojawił się w moim życiu to dla mnie wszystko jest podejrzane.
-Kim jesteś?- zapytałam go, uważnie przyglądając się jego twarzy.
-Mówią na mnie Lion.-Powiedział z powagą na co ja wybuchłam niekontrolowanym śmiechem. Serio? Serio Lion? Już lepszego przezwiska nie było? Jeśli chciał mnie poderwać to mógł wymyślić coś mniej ośmieszającego się.
-Z czego rżysz?- spojrzał na mnie krzyżując swoje ręce.
-Zabawne przezwisko.- stwierdziłam nadal się śmiejąc. Nawet nie zdążyłam połapać się co jest grane bo szanowny Pan Lion przygniótł moje ciało swoim do ściany tak mocno, iż nie było nawet mowy o najmniejszym ruchu a co dopiero o wydostaniu się z jego zawziętych szponów.
-Słyszałem, że jesteś koleżanką Stylesa.- Powiedział śmiejąc mi się w twarz. Dobra, okay był przystojny, fajnie ubrany ale jego oddech? On zapomniał co to jest szczotka do zębów i pasta. To było dość nieprzyjemne doświadczenie stać tak blisko tego człowieka.
-Uhm…- nie mogłam wydusić z siebie słowa bo kiedy tylko próbowałam coś powiedzieć jego powietrze uderzało w moje usta a ten nieprzyjemny zapach roznosił się w moim gardle.
-Co odjęło ci mowę? Mówię o Harrym Stylesie i sądzę, że dobrze go znasz.- zaśmiał się głupkowato. W sumie to mogłam się domyślić, że obaj się znają bo największy idiota zawsze zna drugiego z największych idiotów.
-Odśwież sobie usta to pogadamy.-parsknęłam krzywiąc twarz w zupełnym niesmaku kiedy praz kolejny Lion dmuchnął we mnie swoim nieświeżym powietrzem.
-Widzę, że Harrego kręcą pyskate.- jego twarz zawzięcie wpatrywała się w moją. Koleś serio odsuń się ode mnie bo się uduszę, do cholery gdzie jest ten debil kiedy najbardziej go potrzebuje…
-A ciebie zajęte?- bardziej stwierdziłam niż zapytałam, ale widziałam iż na jego twarzy formuję się kolejny uśmiech zadowolenia.
-Więc jesteś kolejną zabawką Stylesa?
Nie zdążyłam nic powiedzieć bo jego odór z ust wypełnił moje nozdrza, a mdłości wzięły górą. Może milczenie będzie dla mnie lepszym rozwiązaniem? Hm, chyba najlepszym. A tak a propos, wiadomo, że nie byłam jego dziewczyną ale nie chciałam żeby mi ten koleś zrobił jakąś krzywdę więc wolałam powiedzieć, że jestem z nim ale teraz do końca nie wiem czy było to dobrym pomysłem.
-Teraz będziesz milczeć? Uraziłem cię czy co?- zapytał marszcząc brwi a ja tylko błagałam w duchu żeby nie otwierał więcej tej paszczy.
-Co ty kurwa robisz Lion?- zaśmiał się jakiś mężczyzna który staną przed nami. Jego głowa przechyliła się w bok a oczy powędrowały na mnie. Na jego ustach uformował się chytry uśmieszek.
-Szefie ta laska się obraziła.- Lion zaśmiał się po raz kolejny. Drwił ze mnie jak nigdy.
-To ta nowa zabawka Stylesa, prawda?- podniósł dłoń w stronę mojej twarzy głaszcząc mój policzek. Zdawało mi się, że mam do czynienia z jakimś pedofilem i to nie na żarty.
-Nie jestem kurwa żadną zabawką.- zaprzeczyłam nie wahając się ani chwili co było chyba największym błędem jaki kiedykolwiek popełniłam.
Nie minęła sekunda a moja warga była pokryta krwią, ból który mnie przeszywał był niedopisania. Taki sam popapraniec jak Harry. Witajcie w świecie Jo.
-Tak się traktuje takie szmaty.- jego pięść ponownie wylądowała na mojej twarzy. Ty razem jego uderzenie automatycznie powaliło mnie na ziemie a przed moimi oczami pojawiła się ciemność. Ciemność nie do opisania. Wszystko co mi w danej chwili towarzyszyło było wręcz niepojęte. Czułam ból pod okiem, a moje poszkodowane usta przechodziły istną torturę. Jo, a więc zachciało ci się bycia odważną? to teraz cierp bo masz najwidoczniej przesrane. To były ostatnie słowa które podsunął mi umysł…

***
-Co z nią zrobisz?
-Jeszcze nie wiem, ale on w końcu pożałuje, że kiedykolwiek próbował ze mną zadrzeć. On i jego cała zgraja nie są nic warci ale jeśli to jest naprawdę jego dziewczyna to będzie musiał tu przyjść. Tylko nie jestem pewny czy kiedy tu przybędzie to zastanie ją jeszcze w świecie żywych.- zaśmiał się twardy głos który zdążyłam dobrze zapamiętać. To był ten szef? Ten mężczyzna. Otworzyłam powieki dostrzegając, że leżę na jakimś starym materacu, ściany były pokryte pleśnią a wszystko wokoło było powywracane. Nie miałam pojęcia gdzie się znajduję ale wiedziałam tylko jedno, że jest źle i to bardzo źle. Tak źle, że aż tragicznie. 
Głosy które dobiegały z pomieszczenia obok mówiły o mnie, a co najważniejsze o mojej śmierci. Chciałam żyć, no do cholery siedemnaście lat to nie czas żeby umierać a już na pewno nie z ręki kogoś takiego jak oni.
-Harry mnie nie wyciągnie z tego bagna, on mnie nienawidzi.- nie chciałam płakać i postanowiłam też, że nie będę tego robić. To było cholernie trudne ale jeszcze bardziej trudniejsze było to, że moje życie zeszło na tak złą drużkę. Byłam zwykłą nastolatką a moim jedynym problemem było to, że jeden raz spóźniłam się na lekcje i zaledwie dwa razy dostałam pałę z fizyki. A teraz? Teraz moim problemem był Harry. Problemem było to, że musiałam się martwić o własne życie. Kolejny problem to taki, że moi rodzice coraz częściej zaczynali mieć powód aby we mnie wątpić. Moje całe życie składało się z problemów. Gdzie ja jestem? Jak ja się tu znalazłam? Czy wyjdę stąd żywa? Miałam tak dużo pytań a zero odpowiedzi.
-Nasza dziecinka się już obudziła.- ucieszył się Lion wchodząc do mojej klitki. Szczerze mówiąc to ten chłopak mnie śmieszył. Zachowywał się jak nieudacznik i chyba nim był. Ale skoro był fajtłapą to po co by go tu trzymali?
-I co w związku z tym?- zagadnęłam wpatrując się w niego jak w totalnego osła…

Z perspektywy Harrego;

-Gdzie ona jest?- zapytałem po raz kolejny bramkarza który nosił imię Peter. Patrzył na mnie niepewnie najwidoczniej bojąc się puścić parę z ust. Co on sobie kurwa myślał? Co oni wszyscy sobie myśleli? -Mów albo jutro nie będzie cię już na tym świecie.- zagroziłem mu na co zmarszczył brwi.
-Wyszła ze Stivem i jego bandą.- odpowiedział próbując być obojętnym a we mnie momentalnie zagotowała się krew. Nie mogłam wyjść z nim, nie mogła.
-Wyszła z nim?- zapytał zdziwiony Sam.
-Raczej została wyniesiona.- sprostował po chwili Peter. Jest kurwa pomiędzy tym różnica.
-Zabiję skurwysyna.- splunąłem na głos wychodząc ze siebie.-Zabiję ich wszystkich! Przysięgam, powystrzelam jak kaczki.
-Jak myślicie gdzie ją przetrzymują?- zapytał James spoglądając na wszystkich po kolei.
-Pewnie tam gdzie zawsze.- uśmiechnąłem się z dumą po czym wsiadłem do mojego auta. Spojrzałem w lusterko dostrzegając, że chłopaki także ruszają za mną autami.
Ruszyłem w stronę garażów aby zabrać potrzebną nam broń.
Zatrzymałem się z piskiem opon zaraz przy jednym z nich, otworzyłem żelazne drzwi kierując się do schowka ze sprzętem.
-My weźmiemy resztę.- szturchnął mnie Sam aby się odsunął. Podbiegłem do auta pakując potrzebne rzeczy. Zauważyłem, że chłopaki są już w wozie Maxa a on sam za kierownicą. Postanowiłem dłużej nie zwlekać i ruszyłem w drogę. Wiedziałem jedno, tego dnia poleje się krew i będzie jej sporo…

*
Mam do was małą prośbę!
Proszę WSZYSTKICH o zostawienie komentarza pod tym rozdziałem. Chcę sprawdzić ile osób czyta Monster’a. Ponieważ do zakładki  „INFORMOWANI” wpisało się aż 105 osób a komentuje zaledwie 20.
Wspominaliście też, że czcionka nie jest dla was za wygodna więc od teraz będę pisać inną :)

Założyłam też nowego ask’a: http://ask.fm/Patricila !

Możecie także zadawać pytania Jo i Harremu: http://ask.fm/JoPoolow http://ask.fm/MonsterSyles




110 komentarzy:

  1. Rozdział super !
    Jo ma przechlapane... Najpierw idiota Styles się na niej wyżywa, a teraz przez niego porwali ją jacyś inni równie agresywni debile...
    Harry nie krępuj się i powystrzelaj ich jak kaczki, ale jeżeli nie zaczniesz traktować Jo jak trzeba, to ja ciebie zastrzelę jak kaczkę ! :)
    Ups... To chyba można podpiąć pod groźby karalne.. Ale ciiii... :D Nie zastrzelę go... chyba... xD

    Czekam na nn ;D


    Mwahh <3

    OdpowiedzUsuń
  2. genialny! omg ale się narobiło fdbhjgbdh czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kurczę, świetny rodział;3 wgl cały monster to cudo;3 taki groźny Styles to miła odmiana ;D czekam na nn ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity rodzial! Czekam na kolejny i powodzenia w pisaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG Nawet nie wiesz jak sie ucieszylam że dodałaś sowy rozdział, reakcja jest porównywalna z tą kiedy One Direction leci w TV :D
    Zajebisty rozdział, ale czuje że kolejny będzie jeszcze lepszy, już nie mogę się doczekać, tak sie teraz zastanawiam, może Harremu naprawde zależy na Jo? Chociaż pewnie sam się do tego nie przyzna. Może po tym jak wyciągnie Jo z tego bagna to zmieni troche do niej podejście i będzie choć trochę milszy :)
    Boże jak ja chce już przeczytać nexta, chcę "widzieć" Stylesa w akcji :D
    Pozdrawiam, życzę weny i do następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  7. No to tak nie wiem czy Harry jest zazdrosny czy co ale chciałabym żeby jednak był. Mam nadzieję że uratuje Jo. Czytam dużo ff z tematyką gangsterska ale to jest inne niż wszystkie. Ma w sobie takie coś co mnie wciąga. Dobra skończę pisać ten komentarz bo zaczynam pisać od rzeczy. To pewnie przez sąsiadów którzy postanowili sobie w nocy posłuchać zono moja hej sokoły i jakiś ukraińskich nut -.-
    @TheSecondHope

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam po prostu kocham to opowiadanie <3 Jest inne niż wszystkie ;D Czekam na następny rozdział :* // @good_belieber

    OdpowiedzUsuń
  9. daj następny, proszę! :D normalnie kocham to opowiadanie. piszesz zajebiście. Kocham takiego Harry'ego. :) x czekam na next, co będzie bardzo trudne, bo kocham to opowiadanie. :)xx
    @franxcollins

    OdpowiedzUsuń
  10. EXTRA :D

    Czekam nn ;)
    Całujee Lolaa ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. SUPeeeeeeeeeeR !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. jezu weszłam przez przypadek w 9 rozdział, a tam na dole, że "wyjeżdżasz" a ja takie: boże znowu? :( hahahah już chciałam rozpaczać, ale ok. XD
    rozdział jak zawsze jest adlefuewyfwhjklawodsi
    a skoro Harry tak "broni" Jo to może coś do niej czuje haha...
    cieszę się, że już wróciłaś. :)
    życzę Ci weny, byś mogła pisać kolejne, zajebiste rozdziały. <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział. Jesteś niesamowita! ♥
    Czekam na następny. ;)
    @sablleye

    OdpowiedzUsuń
  14. super!! Czekam na kolejny! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebisteeee ...... kiedy następny rozdział?! Ale się porobiło <3

    OdpowiedzUsuń
  16. No to się będzie działo.!! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Czekam z niecierpliwością. xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku uwielbiam tego bloga. Czekam na kolejny rozdział! xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog.:>
    Czekam na kolejny rozdział.:D
    Biedna Jo.;c
    @OMB_OMJ

    OdpowiedzUsuń
  19. joł. czytam a nie jestem informowana :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebistyy jak zawsze <3 ;) Czekam na następny rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. już się nie umiem doczekać kolejnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Super rozdział , czekam na następny ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Co daleej? Pozastrzela ich wszystkich? Współczuję Jo :/ Czekam na kolejny!x @nathalie__xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny jest <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialny rozdział czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny rozdział! Tylko dlaczego skończyłaś w takim momencie? Szybko dodawaj następny. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tego nie czytam, ja to pochłaniam xd Już nie mogę się doczekać następnego <3
    @lidiaesox

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny rozdział na prawdę bardzo mi się podoba jestem uzależniona i już bym chciała nowy rozdział :) Może pod koniec mogłabyś pisać kiedy orientacyjnie pojawi się nowy rozdział ? to by ułatwiło wielu osobom życie w oczekiwaniu na nexta :) Zapraszam na moje opowiadanie o bad boy'u Niallu www.he-will-just-break-your-heart.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Serio? Musisz w takich momentach zatrzymywać akcję?? :) Super rozdział. Czekam na nexta @fajna20

    OdpowiedzUsuń
  30. aaa i śmiesznie to zabrzmiało, jako, że czytam Jo jako po prostu Jo. XD
    "Jo Jo" hahah :D
    czekam na nn. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże proszę cię jak najszybciej dawaj nexta! Jak zwykle świetny rozdział i to jeszcze taka akcja! Bomba!

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham twoje opowiadanie naprawdę je kocham <3 Tylko proszę,żeby były chociaż troszeczkę dłuższe:D

    OdpowiedzUsuń
  33. kiedy nastepna czesc mam nadzieje ze niedlugo

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny rozdział ♥ omg omg omg już się nie moge doczekać nn ! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział. W każdym jest tyle emocji :D Czekam na nowy :) / @AwwMyIan

    OdpowiedzUsuń
  36. czytam. / PrincesSsEmo069

    OdpowiedzUsuń
  37. to już nudne, bo rozdział jak zwykle zajebisty :D
    taki talent;0
    życzę weny której ci nie brakuje i czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością.
    ale dlaczego w takim momencie, chyba nie wytrzymam do następnego
    <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten rozdział jest zajebisty ^^
    Już nie mogę sie doczekać kolejnego ;)

    Caroline xoxo
    www.l-o-n-d-y-n.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak zawsze genialne, to jst jedno z moich ulubionych ff :)

    OdpowiedzUsuń
  40. chce już następny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Zajebisty :DDDDDDDDDDDD
    Takie ciekawe, inne ;>
    Czekam na next C;

    OdpowiedzUsuń
  42. wybacz mi ze nie komentuje ale jestem na wyjezdzie i nie mam za bardzo internetu :/ ale nadrabiam caaały czas, rozdzial swietny ;-) czekam na nastepny! @official_gabzz

    OdpowiedzUsuń
  43. czyyytam xd ;d < 3

    OdpowiedzUsuń
  44. Czytam :) Klaudia <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Zaaajebisty rozdzial *-* /czytam ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam to opowiadanie, strasznie się wciągnęłam :)
    z niecierpliwością czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  47. OMG. zaczęłam dzisiaj czytać to opowiadanie. super :) czekam nn.

    zapraszam:
    tlumaczenie-hired-for-styles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny rozdział tylko trochę krótki, kiedy następny? :D

    OdpowiedzUsuń
  49. uwielbiam to opowiadanie ♥ i nie mogę się doczekać next !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny rozdzial, zreszta tak jak i pozostale. Jo ma po prostu przewalone zycie i szczerze jej wspolczuje. Jak nie Styles to inny debil :P

      Usuń
  50. Pisz dłuższe, świetne opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak zawsze świetny rozdział :) już nie mogę doczekać się kolejnego!! <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Wow! Coool! Really! Uwielbiam czytać to opowiadanie! Czekam na więcej ;) Z NIECIERPLIWOŚCIĄ!

    OdpowiedzUsuń
  53. czytam i jest zajebisty czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  54. czytam nadal :) i jest zajebisty ♥ życzę weny i czekam na następny ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  55. czytam, a czasem nawet pogadam sobie z harrym. :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Awwww...Hazza mnie w jednej chwili obrzydza, a w drugiej zadziwia. Zaczyna mu na nie zależeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. ja czytam i ubóstwiam twoje opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Super rozdział :* czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Uwielbian too <3 Swietny rozdzial ;) Akcja <3 Nie mg sie doczekac co bd dalej xx

    OdpowiedzUsuń
  60. Ghahaha, Lion... jak z Króla Lwa, ghahaha. xD Lubię, jak Hazz jest wkur... Mam nadzieję, że nie zgwałcą jej, ani nic, to Hazz ma być tym pierwszym. c:
    Cały rozdział super, tak samo jak opowiadanie.
    Życzę czasu i weny w pisaniu. :) xx

    OdpowiedzUsuń
  61. Cudowny :D Dodaj szybko kolejny :]

    OdpowiedzUsuń
  62. Zarąbisty rpzdział i cieszę się że zmieniałas czcionke :*

    OdpowiedzUsuń
  63. To jest świetne ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  64. jezuuuu, swietnie jest, wciaga :D @avonchip

    OdpowiedzUsuń
  65. ja czytam ale nie widzę potrzeby żebym komentowała każdy rozdział ;) https://twitter.com/emansona

    OdpowiedzUsuń
  66. zebyś nie płakała to zostawiłam Ci komentarz <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Przeczytałam dzisiaj wszystkie rozdziały, strasznie mnie to wciągnęło, świetna fabuła, już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, podejrzewam, że będę tu często zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja czytam ! <3
    Oj będzie się dzziała ! :D A co do tego ze Jo postanowiła juz nie siedziec tak cicho byc odważniejsza i wg to w 100% ją popieram ! Niech pokaze ze nie jeste tak grzeczna na jaka sie wydaje xD Myśle ze tych dwóch jełopów nie ominie kara i raczej nie przetrwają starcia z najseksowniejszym czlowiekiem na tym pieprzonym swiecie :D
    Dawaj nexta kochana <3333
    @JustNikaPlease

    OdpowiedzUsuń
  69. Boże *-----* zajebiste :D to jest już kolejny blog, który czytam i jest twojego autorstwa i caly czas mnie zadziwiasz ♥ nie moge sie doczekac kolejnego :D cos czuje ze bedzie sie dzialo :D czekam z niecierpliwością na kolejny i zycze weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny rozdział, po prostu genialnie piszesz :D czekam na następny. @LuvsYa1D

    OdpowiedzUsuń
  71. świetnie piszesz ;)
    życzę weny twórczej i przepraszam, że taki krótki komentarz, ale brak mi słów, by opisać to jak fajnie piszesz:)
    Pozdrawiam Joanna ;D

    OdpowiedzUsuń
  72. Boski cudny zajebisty kocham go i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  73. przeczytałam dziś cały blog i powiem ze jest zajebisty :3
    kurwa ale harry jaki agresywny no rozumiem ale aż tak :D ?
    i tak niech ich powystrzela jak kaczki
    dalej kochanie <3

    OdpowiedzUsuń
  74. wybacz, że nie zawsze komentuje, ale zawsze czytam, bo cię uwielbiam i ten blog :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Świetny *.* Czekam na next : )

    OdpowiedzUsuń
  76. Notka świetna i czekam na kolejną , dzięki też ze zmieniłaś czcionkę na moja prośbę . Teraz wiem ze dla cb jest ważne zdanie czytelników , i to jest bardzo ważna też dla mnie . Mam kolejna prośbę możesz informować mnie na asku ? http://ask.fm/Natalka162341 Serdecznie dziękuje i zapraszam na mój blog , dopiero 1 rozdział ale chyba się rozkręcimy : 3

    OdpowiedzUsuń
  77. czytam twoje opowiadanie <3 jest zajebiste czekam na następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  78. czytam, czytam! to jest cudowne! *_*

    OdpowiedzUsuń
  79. puchatkowelove9 sierpnia 2013 16:10

    ja czytam <3

    OdpowiedzUsuń
  80. Mnóstwo czyta, włącznie ze mną :> rozdział rewelacyjny!!! <333

    OdpowiedzUsuń